sobota, 25 lutego 2017

Zapowiedź


5 komentarzy:

  1. Danielu, dobrze że nie piszę na gorąco po "Kobiecie..." tego komentarza, a może niedobrze... Jeżeli czytam i z niepokojem sprawdzam ile tego cymesu mi jeszcze zostało, to możesz wiedzieć. Rzadko zdarza się taki specjał, a siedzę przecież w książkach już bez mała 30 lat. Wiedziałam, że Ci wyjdzie, ale nie myślałam, że aż tak. Jak Ty to obmyśliłeś, wszystko rewelacja. Jako mistrz słowa, stworzyłeś oczywiście nadzwyczajną warstwę językową, mięsiste dialogi. Poza tym dramaturgia całości, która sprawia, że tylko się czeka na swój azyl i kolejną dawkę poezji. Ja potrafię sobie dawkować przyjemności, ale tym razem miałam problem, a stron tak szybko ubywało.
    Czytam na Twoim fb, że dla niektórych była niezrozumiała, ale co tam było niezrozumiałego, czy to, że matka z przyszłym zięciem zgrzeszyła, bo nie wiem. A czy w życiu nie bywa gorzej, o wiele. A w innych powieściach co wymyślają, niestworzone rzeczy, takie okrucieństwa, bezeceństwa że... Jednym słowem, słynne szukanie dziury tam gdzie jej nie ma. Reasumując- książka cudo (a tu już następna czeka- o le!). Jedynie "momenty przelatywałam" ;)bo wiesz, jestem już w latach, było nie było ;) Niech Ci wena sprzyja Danielku. Uściski- Twoja ciotka, co począć nieco już dewotka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W dodatku skleroza, Danielu, bo chcę Ci jeszcze napisać, że sprawiłeś sobie twarzowe okulary :)Że też nie dotarłam na ten plener, o żesz ! ciotka

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, drogą Ciotkę. Nie wiem, czy zacząć od podziękowań za niezwykle miłe słowa i życzliwość okazywaną konsekwentnie mojej osobie i twórczości, czy od przeprosin, że przez ostatnie miesiące zaniedbałem to miejsce. Jak sama słusznie zauważasz pośrednio, "akcja" przeniosła się na facebooka. Może premiera mojego "Ciemnokręgu" pod koniec października będzie dobrą okazją, żeby nieco rozruszać bloga. Co do niezrozumienia moich intencji przez niektóre osoby, którym wpadła w ręce "Kobieta..." - miałem świadomość tego, że ta książka będzie ryzykowna. Na szczęście ci, którzy już trochę liznęli moją twórczość, jak się okazuje, dobrze wiedzą, co tam jest grane na wszystkich poziomach. ;) Ukłony.

    OdpowiedzUsuń
  4. Daniel, to zrozumiałe, że teraz "akcje" są na fb, albo w jeszcze bardziej "skrótowych" miejscach. Twój czas to Twój pieniądz, ciężko wypracowany (dobrze, że Opatrzność obdarzyła Cię talentem). Nie mam fejsa bo też mam mało czasu, a znając siebie wiem, że miałabym stałe odczucie, że kogoś zaniedbałam, czegoś nie dopełniłam. Być może kiedyś zamkniesz blog z tego czasowego powodu (naród też woli szybkie możliwości z tego samego powodu), będę ubolewać ale też złożę Ci wizytkę na fb, mam swoje sposoby ;) Myślę jednak, że blog może sobie spokojnie mieszkać, a że rzadziej zawiesisz nowy obraz, nic to. Może też tak to widzisz? A ciotka będzie mocno kontenta ;) Pozdrówki- ć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrótowość to jedno. Są jednak jeszcze inne istotne kwestie przesądzające o tej "migracji" - np. łatwiejsze i ciekawsze narzędzia, zasięg itd. :) Ale blog zostanie. :) Serdeczności raz jeszcze.

      Usuń